Rozdział III
" Przypadkowe spotkanie"
Po upadku Lilia myślała o chłopaku , którego przewróciła. Niestety, gdy chciała sięgnąć po pamiętnik by zapisać myśli ze zmęczenia upadła na łoże i spała tak do rana. Nagle do jej pokoju weszła Diana i zaczęła krzyczeć.
- Panienko Liliano! Wasza wysokość! Proszę wstawać!
- Już, Diano czeka mnie naprawdę ciężki dzień...
- Owszem, książę podobno szykuję się już na wieczorne spotkanie na Balu z okazji Waszych Zaręczyn...
- Naszych. Co?!
- Z-zaręczyn wasza Wysokość - I ukłoniła się...
- No tak! Przepraszam Cię Diano... Wyjdź Proszę!
Po tych słowach Dama wyszła... A królewna zabrała się za ubieranie i rozmyślała " Moje Zaręczyny!? Ale jak to one nie mogą być moje...". Po zastanowieniu postanowiła jednak pojawić się na śniadaniu...
Nie chciała spotkać się z koszmarem jakim był ślub. Jednakże nie mogła się teraz wycofać. Kiedy zeszła na dół, ogarnął ją zachwyt. Piękne, kolorowe i wielkie wstęgi. Zasłony lśniły od lekko przedzierającego się słońca... Zamknęła oczy, by choć teraz nie myśleć o złych rzeczach. Nagle poczuła coś na plecach jakby ktoś wpatrywał się w nią...
- Witam cię Moja droga! - na początku nie rozpoznała głosu, ale gdy się odwróciła była zdziwiona bo nie był to ani Książę ani Jej ojciec. To on! Ten chłopak! Na którego wpadła wczoraj, ale on miał szlachecki strój... Dziwne to wszystko.
- Moja Droga?! Przepraszam, ale my się chyba nie znamy. Mam rację?
- Zawsze możemy to zmienić. Jestem Stefano. Nieprawdaż? - Zapytał ,ale raczej tylko z grzeczności. Sam znał odpowiedź doskonale. Poczuła, że jego ręka zbliża się do jej dłoni. I z przerażenia psiknęła i odsunęła się.
- C-co pan robi?
- Ja!? To ty panikujesz!- W tym momencie podbiegł do niej Ojciec i " Książę" .
- Co się stało córeczko...
- Ten Pan był nie uprzejmy.
- Jaki pan?- Zapytał złośliwie Stefano
- T-to b-byłeś t-ty...
- Ja?
- Córko jak śmiesz odzywać się tak do Księcia z Włoch?
- Ja w to nie wierzę... Ojcze, Wybacz mi !- I zaczęła biec w stronę wyjścia. Zamknęła drzwi i zaczęła płakać...
( Przepraszam, że strasznie krótki nie mam pomysłów)


